Przejdź do głównej treści

Wysyłamy codziennie - zamów do 14:00 a paczkę nadamy jeszcze dziś! 

Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Gdzie zawędrowała nasza ekipa w 2024 roku?

Gdzie zawędrowała nasza ekipa w 2024 roku?

Koniec i początek nowego roku zawsze skłania do różnego rodzaju przemyśleń i podsumowań.
 
Czasem pytacie nas o polecenie jakiegoś ciekawego miejsca na wyjazd, więc postanowiliśmy podzielić się z Wami naszymi podróżami i wyprawami górskimi z minionego roku
Gdzie zawędrowała nasza ekipa w 2024 roku?

Gdzie zawędrowała nasza ekipa w 2024 roku?

Koniec i początek nowego roku zawsze skłania do różnego rodzaju przemyśleń i podsumowań.
 
Czasem pytacie nas o polecenie jakiegoś ciekawego miejsca na wyjazd, więc postanowiliśmy podzielić się z Wami naszymi podróżami i wyprawami górskimi z minionego roku.
 
Różnorodność jest duża: krótkie, weekendowe wypady, via ferraty, kilkudniowe wycieczki, ale także dwutygodniowe trekkingi i zdobywanie gór wysokich.
Każdy znajdzie coś dla siebie 😀
 
Miejsca podzieliliśmy na te bliższe, czyli w obrębie naszego kraju oraz na te dalsze, czyli w Europie i poza nią.
 
Zapraszamy do zwiedzania!

Polska

Nasza ekipa w polskie góry wyjeżdża bardzo często. Na weekend, na wspinanie albo jako przewodnicy z grupami - każda okazja jest dobra, aby spędzić trochę czasu w górach :)

 1. Tatry

W Tatry jeździliśmy zarówno latem, jak i zimą. Zdobyliśmy zimą większość klasyków w Tatrach Wysokich (Zawrat, Kozi Wierch, Świnica, Kościelec), a także latem, kiedy zdobyliśmy m.in. Rysy oraz kiedy wspinaliśmy się poza szlakami. Była to okazja do przetestowania nowego sprzętu z naszej wypożyczalni!

 2. Beskidy

W Beskidach bywaliśmy szczególnie często, ponieważ dwóch naszych pracowników udziela się także jako przewodnicy. W pamięci szczególnie zapadły nam zimowe Bieszczady oraz letnie przejście GSB, czyli najdłuższego szlaku górskiego w Polsce. 

Na GSB testowaliśmy plecak od Lowe Alpine - Trek 45-55, który okazał się bardzo dobrym wyborem na kilkunastodniowe przejście z plecakiem. Na szlaku towarzyszył nam też śpiwór Spark 1 od Sea To Summit, czyli bardzo lekki i ciepły śpiwór 3-sezonowy oraz materac NeoAir Xlite NXT, czyli bardzo lekka propozycja niezwykle wygodnego materaca do namiotu.

Europa

1. Madera

Z kierunków europejskich największą popularnością cieszyła się portugalska Madera, którą odwiedziła aż trójka z naszej ekipy. Wyspę zwiedzaliśmy na każdy możliwy sposób: na pieszo w ramach jednodniowych wycieczek, na pieszo z biwakami pod namiotem w górach, podczas wycieczek objazdowych, a nawet z poziomu łodzi. Co podobało nam się najbardziej? Zielone lewady, skaliste szczyty i surowe oblicze Półwyspu Św. Wawrzyńca.

Co zabrać ze sobą na Maderę? 

Na pewno wygodne buty, które poradzą sobie zarówno na asfalcie, jak i na graniowych ścieżkach oraz dobrą kurtkę przeciwdeszczową, szczególnie, jeśli wyjazd wypada poza sezonem wakacyjnym. Pogoda na wyspie zmienia się błyskawicznie!

2. Lofoty

Przepiękne skaliste szczyty, plaże wciśnięte pomiędzy ostre granie i tundrowe krajobrazy charakterystyczne dla koła podbiegunowego to trzy elementy, które będą nam się już zawsze kojarzyć z Lofotami.

Norweski archipelag pozwolił przetestować nasz sprzęt w różnych warunkach. Bardzo silne wiatry, deszcze i wiosenne płaty śniegu były prawdziwym wyzwaniem. 

Kluczowe były wysokie, wodoodporne buty, które umożliwiały podpięcie raków. Świetnie sprawdziły nam się tutaj buty: Aequilibrium, Mescalito Trek i MNT Trainer. A dla zachowania bezpieczeństwa na śliskich skałach przydawały nam się również kaski: Meteor, Half Dome i Vision.

3. Szlak cytryn we Włoszech

Nasza kolejna propozycja to malowniczy i nieoczywisty trekking po przepięknym Półwyspie Amalfijskim. Szlak cytryn to propozycja dla każdego, kto lubi ładne widoki, kameralne miejscowości i oczywiście włoską kuchnię!

Na szlaku testowaliśmy plecak Lowe Alpine Ultra 36, który okazał się być bardzo wygodny i świetnie wentylowany. Idealnie sprawdził się podczas wędrówki od noclegu do noclegu.

4. Park Narodowy Jotunheimen w Norwegii

Kolejna propozycja z gatunku tych mokrych i wietrznych. Park Narodowy Jotunheimen to propozycja dla tych, którzy lubią wędrówkę z namiotem i nie straszny im surowy krajobraz. To tutaj znajdują się najwyższe szczyty Norwegii (m. in. Galdhøpiggen), więc trzeba być przygotowanym również na śnieg, a raki w plecaku mogą być bardzo przydatne.

A jeśli po trekkingu nadal zostanie Ci chęć na coś trudniejszego, polecamy via ferratę Loen. Trudności wahają się od A do E, jest nawet jeden wariant F (który oczywiście również przetestowaliśmy). Szczególnie polecamy most linowy z pięknym widokiem na okolicę.

Poza Europą

1. Gruzińska Swanetia

W Swanetii zwiedziliśmy niemal wszystkie dostępne szlaki, w tym popularny w ostatnich latach szlak Mestia- Usghuli. To idelana propozycja, dla tych, którzy kochają widoki pełne lodowców, dobrą kuchnię i możliwość trekkingu od noclegu do noclegu, tak aby nie nosić ze sobą sprzętu campingowego. Świetnie sprawdziły nam się tutaj buty TX4 Evo i Mescalito. I oczywiście niezawodne plecaki: Aura od Ospreya i Baltoro od firmy Gregory.

Oprócz trekkingu próbowaliśmy zdobyć także Lailę, ale niestety pogoda i większe trudności niż się spodziewaliśmy nie pozwoliły stanąć nam na szczycie czterotysięcznika.

 

2. Timberline trail USA

65 kilometrowy szlak, który okrąża najwyższą górę stanu Oregon- Mt Hood. Szlak prowadzi przez kaniony wyrzeźbione przez lodowce, wydeptane ścieżki, wodospady, skały wulkaniczne i alpejskie łąki, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Łączna ilość przewyższeń to 3000m. 

Mamy nadzieję, że tym podsumowaniem udało nam się Was zainspirować.

Czy to do weekendowego wypadu w nasze góry, czy na tygodniowy trekking gdzieś w europejskich górach.

Do zobaczenia na szlaku!