Gdzie zawędrowała nasza ekipa w 2025 roku?
Koniec i początek nowego roku zawsze skłania do różnego rodzaju przemyśleń i podsumowań.
Czasem pytacie nas o polecenie jakiegoś ciekawego miejsca na wyjazd, więc postanowiliśmy podzielić się z Wami naszymi podróżami i wyprawami górskimi z minionego roku.
Różnorodność jest duża: krótkie, weekendowe wypady, via ferraty, kilkudniowe wycieczki, ale także dwutygodniowe trekkingi i zdobywanie gór wysokich.
Każdy znajdzie coś dla siebie 😀
Miejsca podzieliliśmy na te bliższe, czyli w obrębie naszego kraju oraz na te dalsze, czyli w Europie i poza nią.
Zapraszamy do zwiedzania!
Polska
Nasza ekipa w polskie góry wyjeżdża bardzo często. Na weekend, na wspinanie albo jako przewodnicy z grupami - każda okazja jest dobra, aby spędzić trochę czasu w górach :)
1. Tatry
W Tatry jeździliśmy zarówno latem, jak i zimą. Chodziliśmy nie tylko po szlakach, bo kiedy tłumy na szlakach były już za duże, nasza ekipa ruszyła na podbój tatrzańskich klasyków w dawnym stylu:
"Nie wiem, jak wygląda tłum na koncertach Taylor Swift, ale jakkolwiek by nie wyglądał, byłby niczym w porównaniu do tłumu w pogodny, letni weekend w Tatrach. Jeśli nawet o 4 w nocy nie możesz zaznać samotności na górskich szlakach, pozostaje tylko jedna opcja - spakuj do sakwy “Komin Pokutników”, załóż flanelową, kraciastą koszulę i wraz z kolegami, w pełnym wspinaczkowym rynsztunku, udaj się na podbój taternickich klasyków. Na Setce, Załupie i Gnojku nie pojawił się całe szczęście żaden nowy hak. Szlifierka akurat została w samochodzie, więc żaden spit ani toprowski ring tym razem nie ucierpiał. Serdecznie polecamy (mając odpowiednie przeszkolenie) pozaszlakowe, zgłoszone w Książce Wyjść weekendy w naszych polskich Tatrach."




Zresztą w tym roku w Tatrach dużo osób zdobywało nowe doświadczenia!
Niektórzy po raz pierwszy wspinali się na tatrzańskich szlakach, inni po raz pierwszy robili to w zimowych warunkach, a jeszcze inni zamknęli ten rok z ukończonym kursem taternickim :)
2. Beskidy i Sudety
W Beskidach bywaliśmy szczególnie często, ponieważ dwóch naszych pracowników udziela się także jako przewodnicy. Wędrowaliśmy po Wielkiej Pętli Beskidzkiej, po Drabinie Wałbrzyskiej, Karkonoszach, czy po mniej popularnych szlakach Beskidu Niskiego.
Na szlakach testowaliśmy m.in. nową wersję materaca Therm’a’rest Neoair Xlite, czyli opcję dla osób, które chcą spać wygodnie, ale nie lubią dużo nosić. Nowa wersja faktycznie jest znacznie cichsza, więc gorąco polecamy!


Europa
1. Malerweg
Malerweg to mało znany szlak poprowadzony przez najpiękniejsze tereny tzw. Szwajcarii Saksońskiej, czyli niemieckiego zagłębia skalnych miast.
Co podobało nam się najbardziej? Fantazyjne formy skalne, liczne punkty widokowe i urokliwe miasteczka.
Co zabrać ze sobą na Malerweg?
Na pewno wygodne buty, które poradzą sobie zarówno na asfalcie, jak i na skalistych szlakach. My testowaliśmy buty TX4 Evo od La Sportivy, które sprawdziły się wymieśnicie. Plecak musi być wąski i dobrze dopasowany, bo w wielu miejscach trzeba przechodzić przez wąskie szczeliny. A amatorzy mocniejszych wrażeń, znajdą w okolicy kilka prostych via ferrat, więc lonże i upręże też mogą sie przydać. My używaliśmy sprzętu z naszej wypożyczalni.

2. Szlak GR221 na Majorce
Większość osób jedzie na Majorkę opalać się i kąpać. A tymczasem wyspa ma do zaoferowania całkiem dużo gór i pięknych szlaków, na czele ze szlakiem GR221, podążając którym możemy w 10-12 dni przejśc przez całą wyspę z południa na północ. Szlak jest niezwykle zróżnicowany: ostre, wapienne turnie, widoki na wybrzeże, spokojne, kamienne drogi i urokliwe miasteczka. Słowem, każdy znajdzie coś dla siebie!
My na wyspie byliśmy w marcu, więc mieliśmy okazję zobaczyć jak mocno potrafi wiać na otwartych przestrzeniach, a na najwyższych szczytach wyspy powitał nas śnieg. Osobom, które chciałyby przejśc z namiotem, proponujemy zabrać mocniejsze namioty, bo lekkie namioty wróciły z lekko pogiętymi stelażami po kilku mocno wietrznych nocach.
3. Macedonia High Scardus Trail
Nasza kolejna propozycja z tych bardziej dzikich to przejście fragmentu szlaku Macedonia High Scardus Trail.
Cały szlak ma 2000 km i w większości prowadzi przez tereny powyżej 2000 m n.p.m. Oferuje puste szlaki, piękne widoki i mnóstwo owoców wokół nas.
4. Park Narodowy Jotunheimen w Norwegii
Tym razem propozycja z gatunku tych mokrych i wietrznych. Park Narodowy Jotunheimen to opcja dla tych, którzy lubią wędrówkę z namiotem i nie straszny im surowy krajobraz. To tutaj znajdują się najwyższe szczyty Norwegii (m. in. Galdhøpiggen), więc trzeba być przygotowanym również na śnieg, a raki w plecaku mogą być bardzo przydatne, szczególnie jeśli zdecydujemy się na wędrówkę na początku sezonu.
Podczas trekkingu zaczęliśmy też testy namiotu Cooper Spur od firmy Big Agnes. I co tu dużo mówić, pokochaliśmy go od pierwszego użycia. Niska waga (mniej niż 1,5 kg dla wersji 2 osobowej!), dwa szerokie i komfortowe wejścia z przedsionkami, które bez problemu mieszczą duże plecaki oraz mnóstwo kieszonek i ciekawych patentów w środku, które sprawiają, że korzystanie z namiotu jest naprawdę wygodne.
A na nogach oczywiście ukochane Aequilibrium, które świetnie radziły sobie zarówno w śniegu, błocie, jak i mokrych skałach


5. GRP w Pirenejach
Szlak, o którym nie słyszał w zasadzie nikt.
W ciągu 8-10 dni pozwala na obejście dookoła całej Andory, a chętni mogą dodatkowo odbić na Pic de Comapedrosa o wysokości 2942 m, czyli najwyższy szczyt Andory. Gorąco polecamy wejście na szczyt o wschodzie słońca! My dzięki temu mieliśmy wierchołek przez godzinę tylko dla siebie. Tylko my, góry i śniadanie!

6. Słowackie góry
Gdy w polskich górach robiło się zbyt tłoczno, z chęcią uciekaliśmy w słowackie góry. Głównie chodziliśmy po Małej i Wielkiej Fatrze oraz Tatrach i Tatrach Niżnych. Malownicze szczyty, piękne panoramy i niezliczone wapienne skałki zachęcają do wędrówek przez cały rok! A osoby, które noc lubią spędzać na szlaku, mogą skorzystać z tzw. utulni, czyli ogólnodostępnych, samoobsługowych chatek. Ich sieć jest dość gęsta i w wielu miejscach umożliwia wędrówkę bez namiotu.
Tutaj znów testowaliśmy nasz ulubiony materac Therm'a'Rest NeoAir Xlite NXT, ale tym razem w wersji Wide. Polecamy zdecydowanie osobom, które dużo się wiercą! Waga i objętość niewiele wyższe, a komfort ogromny.


7. Via ferraty
I na koniec europejskich podróży podrzucamy jeszcze kilka pomysłów na via ferraty!
- Sentiero dei Fiori - ferrata o wycenie A/B we włoskiej Dolinie Tonale. Dość łatwa, ale położona wysoko i z niesamowitymi widokami na całą okolicę.
- Gerardo Seca - ferrata o wycenie B/C w okolicach Jeziora Garda z piękną formacją skalną nad głowami.

Poza Europą
1. Gruzja
W gruzińskiej Swanetii zwiedziliśmy niemal wszystkie dostępne szlaki, w tym popularny w ostatnich latach szlak Mestia - Usghuli. To idealna propozycja, dla tych, którzy kochają widoki pełne lodowców, dobrą kuchnię i możliwość trekkingu od noclegu do noclegu, tak aby nie nosić ze sobą sprzętu campingowego. Świetnie sprawdziły nam się tutaj buty TX4 Evo i Mescalito. I oczywiście niezawodne plecaki: Aura od Ospreya i Baltoro od firmy Gregory.
Oprócz trekkingu zdobyliśmy też Kazbek.
Wyjazd na Kazbek był spontanicznym pomysłem. W niedzielę znajoma zaproponowała wyjazd, bo ma tydzień wolnego, a w kolejny piątek już siedzieliśmy w samolocie do Kutaisi. Ze względu na dobrą pogodę która miała się psuć, nałożyliśmy na siebie niezłe tempo, ale nie kosztem stylu. Od samego początku zakładaliśmy wchodzenie bez korzystania z taksówki ani transportu konnego, z całym dobytkiem na plecach.
Mimo krótkiej aklimatyzacji i ogólnego zmęczenia podróżą, na szczycie zameldowaliśmy się w 3,5 doby od przylotu do Gruzji. Widoki na szczycie były piękne i całkowicie rewanżowały siarczysty mróz.


Mamy nadzieję, że udało nam się Was zainspirować do podrózy. Czy to do weekendowego wypadu w nasze góry, czy na tygodniowy trekking gdzieś w europejskich górach.
Do zobaczenia na szlaku!