- Test płachty biwakowej i Jetboila Zip nadarzył się podczas ostatniej wycieczki w Beskidy.
Plan był taki by przejść jak najwięcej, a w związku z obowiązującymi restrykcjami COVIDowymi spać na dziko gdzie się ta. Potrzebny nam jest zatem ciepły śpiwór, płachta biwakowa (ochrona od wilgoci i wody) i dobry palnik, który poradzi sobie w niskich temperaturach.

Płachta biwakowa Milo Bivy Bag to jedna z najtańszych na rynku płacht membranowych do spania w śpiworze. Postanowiłem ją przetestować czy wart jest swojej ceny :)
Od dołu wykonana jest z nylonu a od góry z membrany paroprzepuszczalnej. Spokojnie nadążała z oddychaniem podczas nocy w temperaturze w okolicy 0 stopni. Nie było też problemu by gdzieś podciekała w kontakcie z roztapiającym się śniegiem.

Dostałem też od kolegi palnik Jetboil Zip . Jetboil to takie sprytne połączenie garnka i palnika. Garnek posiada specjalny radiator który szybciej oddaje ciepło przez co woda szybciej się gotuje. Całość składa się fajnie do środka (czyli gaz, palnik i nóżki) przez co zestaw zajmuje naprawdę mało miejsca.
Trzeba przyznać, że przy niskich temperaturach woda przeważnie dość długo się gotuje, tutaj woda zimna (około 0stopni) gotowała się w około 12 minut. Wynik ten jest naprawdę dobry porównując do zwykłych palników ze zwykłymi garnkami. Warto zwrócić też uwagę na to że palnik dobrze daje sobie radę z małą ilością gazu. Z kartuszem w którym prawie nic nie było palnik jeszcze się palił gdy mój dotąd używany już się palić nie chciał. Taka obserwacja :)